Dzisiaj jest: 23 Październik 2017    |    Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna

KONTAKT

ARCHIWUM

SZUKAJ

Z GALERII


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POCZTA

POCZTA Logowanie

STATYSTYKA

Dzisiaj4
Wczoraj90
W tym tygodniu4
W tym miesiącu3177
Odwiedziny łączne85712

VALIDATE

Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Recenzje

Marek Krajewski „W otchłani mroku”

 

Mocna powieść, brutalnie ukazująca powojenną rzeczywistość, bezmiar zła, który pozostawił przeżyty koszmar i z którego nie wszyscy potrafią się otrząsnąć.

 

Czytelniczka


 „Kamienica przy Kruczej” Maria Ulatowska

Okupacja i lata powojenne to tragiczny czas w dziejach narodu. Mimo to, opowieść tchnie spokojem i ciepłem. Ukazuje bohaterów i zwykłych ludzi, których marzenia przezwyciężają wszystko co złe. Dawno nie czerpałam tak wielkiej przyjemności z czytania.

Czytelniczka


„Ludzie z bagien” Edward Lee

Jestem odporna, ale nie aż tak. Po przeczytaniu kilku stron – zrezygnowałam. Autor może jest „mistrzem prozy ekstremalnej”, ale czy musi to udowadniać koszmarnie wulgarnym językiem?

Czytelniczka


„Trafny wybór” J.K. Rowling

Walka o stanowisko po zmarłym radnym wyzwala w potencjalnych kandydatach najgorsze instynkty. Senne miasteczko staje się areną walki i to na różnych polach. Ukazane są różne środowiska, toksyczni rodzice, zdeprawowane dzieci i niewyobrażalne tragedie. Autorka operuje niewybrednymi epitetami, co jednak nie umniejsza wartości tej doskonałej powieści.

Czytelniczka


„Zmiłuj się” Jean-Christophe Grangé

Wstrząsający, przerażający thriller ukazujący ciemną stronę duszy człowieka. Trudno jest czytać spokojnie, trzeba mieć mocne nerwy aby przez to przejść.


 „Dziewczyna z sąsiedztwa” Jack Ketchum

Nawet czytając opinie innych o tej powieści, nie przypuszczam, że treść jest tak przerażającą. Olbrzymi ładunek emocjonalny po którym spodziewam się nocnych koszmarów. Bezmiar bestialstwa i okrucieństwa jest wprost niewyobrażalny. Nie polecam, choć uznany autor horrorów Stephen King, uważa „Dziewczynę z sąsiedztwa” za arcydzieło gatunku.


 „Grzechy rodziny Borgiów” Sarah Bower

Ta książka jest jak danie do którego zapomniano dodać przypraw i jest mało pikantne. Temat przecież fascynujący, budzący ciekawość od wieków, ale podany jakoś tak mdło, trochę jak szkolna czytanka. Niemniej czasy były ciekawe, oj jak bardzo ciekawe.


„Cichy wielbiciel” Olga Rudnicka

Tę książkę powinien przeczytać każdy, aby zapoznać się z pojęciem stalkingu. Do tej chwili nic na ten temat nie wiedziałam, a przecież musi to zjawisko występować dość często, skoro od 2011 roku zostało ujęte w Kodeksie Karnym. Stalking może dotknąć każdego.


 „Klaps” Christos Tsiolkas

Na postawie tej książki, powstał serial, który podobno jest już u nas. Jeśli wykreśli się wszystkie wulgaryzmy, to jest to pewnie połowa półgodzinnego odcinka. Ciekawe, co autor chciał osiągnąć? Wzbudzić ciekawość, zaszokować?
Czytam bardzo dużo, ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z opinią krytyków, że wulgarny język, ukazywanie życia od strony uzależnień od narkotyków i alkoholu, to cytat: „ ...styl pełen surowej energii, brutalności, ale również niepokojącego piękna i siły wyrazu”.
No cóż, może i tak, może to ja jeszcze nie dorosłam do tego poziomu. Temat właściwie banalny. To o grupie przyjaciół od najmłodszych lat. Konsekwencje incydentu jaki wydarzył się na przyjęciu, ukazuje tych ludzi w prawdziwym świetle. Cały lukier znika i pozostaje byle jaki środek. Pastwię się nad tą powieścią i dochodzę do wniosku, że autorowi chyba właśnie o to chodziło, aby poruszyć i mocno wstrząsnąć czytelnikiem. I to mu się udało.
A może bez tego oryginalnego języka powieść byłaby mało ciekawa?


"Raz wiedźmie śmierć" Kevin Hearne
 
Kawał dobrej urban fantasy, pełnej akcji i inteligentnego humoru. Wiele odniesień do mitologii nie tylko irlandzkiej, daje poczucie, że autor ma pojęcie o czym pisze, co widać szczególnie w interesującym wątku (uwaga!) sabatu polskich czarownic. Choć to druga księga kronik Żelaznego Druida (pierwszą nasza biblioteka niestety nie dysponuje), czytelnik może odnaleźć się bez trudu w treści, bez konieczności czytania pierwszej części. Nie mniej jednak tą również gorąco polecam.

Barbara Różycka


„Zatrute życie” Anna Małyszewa

Nietuzinkowy kryminał i powieść obyczajowa w jednym. Mimo sporej ilości nieboszczyków, czyta się spokojnie i miło, dodatkowo, jak przystało na przyzwoity kryminał – nieoczekiwane zakończenie.


„Dziedzictwo Stonehenge” Sam Christer

Książka niesamowita, zatrważająca, a jednocześnie trudno się od niej oderwać. Świat współczesny i wywołująca grozę sekta. Bardzo sugestywna.


„Linia życia” Jodi Picoult

Jak każda z książek tej autorki powieść fascynująca i bardzo życiowa. Opowiada o kobiecie, która nie bardzo wie czego chce od życia, którą dorosłość, małżeństwo i macierzyństwo przerosło.
Ale niestety, nie było mi dane rozkoszować się w pełni tą książką, ponieważ była w rękach zupełnie nieodpowiedzialnych. Na kartkach została wylana czerwona maź (najprawdopodobniej sos pomidorowy), nie zadbano nawet o wytarcie, tylko po prostu książka została z tym zamknięta, co spowodowało zabrudzenie następnych kartek. Ta osoba, która to zrobiła, nie powinna nigdy nawet patrzeć w stronę książek. Wystarczą jej słupy z ogłoszeniami, bo nad nimi raczej trudno jest jeść. Aż złość mnie bierze, że można było popełnić takie barbarzyństwo.


„Marzenie Celta” Mario Vagas Llosa

Tematem powieści jest ruch antykolonialny, walka o prawa człowieka, walka o wyzwolenie Irlandii. Książka wstrząsająca i niepokojąca, odsłaniająca bezmiar ludzkiego okrucieństwa. Pozostawiła uczucie i złości i smutku.


„Gesty” Ignacy Karpowicz

Wbrew temu co piszą inni, książka Karpowicza bardzo mnie zawiodła i znużyła. Nie w moim guście takie zagmatwane pisarstwo. To dość oryginalnie napisana autobiografia z naciskiem na relacje matka-syn. Niby napisana z lekkością, ale jednocześnie dość pokrętna.


„W cieniu Pałacu Zimowego” John Boyne

Oryginalne połączenie faktów z fikcją. Powieść ukazuje ciekawy kawałek historii. Olśniewające bogactwo dworu carskiego w Petersburgu i schyłek dynastii Romanowów. Romantyczna historia narratora, który mimo wszystko nie wzbudził mojej sympatii, któremu blask wielkopańskiego życia na carskim dworze przyćmił to co jest w życiu ważne: lojalność i miłość do własnej rodziny. Właściwie nie przyćmił, ale całkowicie wyparł z pamięci.

Czytelniczka


„Dallas '63” Stephen King

King przeszedł samego siebie. Taką powieść może napisać tylko on, pisarz o nieskończonej wprost wyobraźni. Ukazuje kulisy zamachu na Kennedy'ego, podróż w przeszłość, życie w zupełnie innych czasach i ocalenie prezydenta. Trudno jest momentami odróżnić prawdę od fikcji, ale „przeszłość jest nieustępliwa. Nie chce się zmienić”. Powieść bardzo sugestywna.

Czytelniczka


„Rytuał” Mo Hayder

Co sprawia, że niektórzy zachwycają się takimi książkami? Lubię thrillery trzymające w napięciu, mocne, niepokojące, ale ten mnie wręcz odrzucił. Być może sceny tu opisane mają coś wspólnego ze starymi wierzeniami, ale olbrzymi wachlarz przekleństw chyba już nie. Nie poleciłabym nawet swoim wrogom.

Czytelniczka


„Sąsiad” Lisa Gardner

Czy jesteś pewien, że dobrze znasz bliską ci, kochana osobę? Kłamstwo może być drugą naturą człowieka i można z tym żyć. Ale kiedy zaczyna to życie utrudniać i doprowadzać do tragedii, trzeba zmierzyć się z prawdą. I jest to najlepsze  i jedyne wyjście. Thriller trzymający w takim napięciu i tak pochłaniający uwagę, że musiałam nastawić budzik, aby nie zapomnieć o odebraniu wnuczki z przedszkola.

Czytelniczka


„Dotknąć prawdy” Antoinette van Heugten

Powieść ze wszystkimi elementami klasycznego kryminału, jednocześnie przerażające studium chorych na autyzm umieszczonych w szpitalu psychiatrycznym, w którym dzieją się przerażające sceny. Przeczytać warto, aby uzupełnić wiedzę na temat chorób psychicznych.

Czytelniczka


„Tabu” Casey Hill

Mocny kryminał z szokującymi obrazowymi scenami zbrodni. A jeszcze bardziej szokujące jest zakończenie. Tylko dla odpornych.

Czytelniczka


„Gladiatorka” Russell Whitfield

Jak to jest możliwe, żeby damy zachowywały się tak nieobyczajnie i krwiożerczo? O tym jest ta niesamowita opowieść.

Czytelniczka


„Taniec z aniołem” Ake Edwardson
„Wołanie z oddali”
„Słońce i cień”

Świetne trzy tomy powieści kryminalnej. Książki czytać wyrywkowo, łączy je tylko postać  komisarza, jego koledzy z komendy Policji i ich rodziny.
Pierwszy tom wydał mi się nieco nudny. Więc jako następny przeczytałam trzeci – rewelacja, potem drugi. Odniosłam wrażenie, ze autor stara się potęgować napięcie w każdej kolejnej odsłonie, sprawy kryminalne są coraz ciekawsze. Mimo okrutnych scen zbrodni, powieści są przesycone dużą dozą poezji.

Czytelniczka


Matki, żony, czarownice” Joanna Miszczuk

Polemizując z Czytelniczką, pragnę zauważyć, że książka ta istotnie nie jest typową sagą rodzinną z rozbudowanym tłem historycznym. I chyba nie taki był też zamysł autorki. Jest to raczej opowieść o odkrywaniu swojego dziedzictwa, odnajdywaniu siebie i swojego źródła siły. Perypetie głównej bohaterki i narratorki nabierają innej wymowy w kontekście historii jej przodkiń, niezwykłych kobiet, które życie prowadzi krętymi ścieżkami miłości i przebaczenia, zmuszając do trudnych wyborów. Ich losy, poznajemy stopniowo, wyrywkowo, wgryzając się powoli, w kryjącą się za nimi tajemnicę. Brak tu chronologii, starsze dzieje przeplatają się z nowszymi, co nie przeszkadza w śledzeniu wątku i nadaje lekturze kameralny urok.

Barbara Różycka


"Rok w Poziomce" Katarzyna Michalak

I tym razem autorka nie zawodzi swoich czytelniczek. Niby kolejna historia trzydziestoparoletniej singielki znajdującej swoje miejsce na ziemi i obowiązkowo miłość, jakich teraz wiele, która to konwencja przewrotnie w tejże książce jest zresztą obśmiana. Jednak ma to coś, co sprawia, że czyta się ją jednym tchem - dusza, klimat, świetne dialogi i duża doza dobrego humoru, czasem przez łzy. I jeszcze postać Tej Michalak, która niczym deus ex machina ingeruje w losy bohaterów wpływając na ich działania i decyzje...

Barbara Różycka


"Miej trochę wiary" Mitch Albom

Najlepsze historie, to te pisane przez życie. Trzeba tylko zatrzymać się i poświęcić uwagę drugiemu człowiekowi - temu co ma nam do pokazania i do powiedzenia. Autor zawarł w książce świadectwo niezwykłego człowieka, który swoim życiem pokazuje, że każdy z nas jest i może być bożym człowiekiem. Tak po prostu. Wystarczy lubić ludzi i ... mieć trochę wiary, by uczynić różnicę. Inspirujące i krzepiące. Prawdziwy balsam dla duszy.

Barbara Różycka


„Dzwony” Richard Harvell
(czyli, jak odebrać czytelnikowi przyjemność czytania)

    Szkoda, że wiele istotnej treści zostało opisane już na okładce książki. Jednak talent Autora sprawia, że każde słowo w tej książce jest piękne i ważne.
Niezwykła pomysłowość bohaterów w obronie przyjaciół i brawurowe pomysły dla ratowania życia sprawiają, że książkę pochłania się niczym powieść sensacyjną.
Dzwony to wyjątkowa książka, pozbawiona wulgarności. Za to mamy balansowanie na krawędzi życia i determinację dla ratowania słusznej sprawy. Mimowolnie, książka jest szkołą anatomii ciała ludzkiego i sekretów muzyki. Dzwony to opowieść o prawdziwej przyjaźni aż po grób. Opowieść o godności człowieka o tym, co naprawdę ważne. Wątek Orfeusza, przekonuje nas, że trzeba walczyć o miłość, tę, która zwycięża i nie boi się nawet śmierci. Dzwony połyka się jak chrupiącą bułeczkę (z możliwością łez).
    Gratuluję Autorowi i dziękuję serdecznie za piękną, uroczą literaturę.

Grażyna Różycka


„Proza” Wojciech Pałys


    Mam sporo lat, ale do tej książki chyba nie dorosłam. Im bardziej udziwniony tekst, tym większe uznanie krytyków. Być może jest to proza wysokiego lotu ze swoim miejscem w literaturze, ale ja jej nie rozumiem. Nie ma to jak klasyka. Wszystko jest proste, jasne i klarowne.
Tak się zmęczyłam czytaniem tej książki (jej treścią), że zastanawiam się nad swoim poziomem intelektualnym. Coś w nim chyba szwankuje. A może u autora?

Czytelniczka


 „Córka drukarza” Ines Thorn

    Nie można się nudzić. Wartka akcja,ciekawe postaci, w tle wojna trzydziestoletnia. Mężowie do boju, a panie musiały radzić sobie same. Mimo wielu przeciwności robiły to doskonale. Każda następna strona przynosi coś nowego, chciałoby się wiedzieć jak potoczą się dalsze losy bohaterów, ale to w następnych tomach.

Czytelniczka


„Matki, żony, czarownice” Joanna Miszczuk

    Saga pokoleniowa, saga o miłości, zdradzie, o przeciwnościach losu. Powinno być bardzo ciekawie, ale …
Są powieści, które mocno pochłaniają uwagę, gdzie uczestniczy się w życiu bohaterów, nieraz nawet utożsamia się z nimi. Ta powieść na pozór ciekawa, nie wzbudziła we mnie takich uczuć. Czas współczesny miesza się z późnym średniowieczem, ale jest jakoś sztucznie i nieprawdziwie. Coś na kształt bajki dla trochę starszych. Bardzo lubię sagi rodzinne i czuję się zawiedziona, bo powieść nie spełniła moich oczekiwań.

Czytelniczka


 „Wyspa na krańcu czasu” Javier Conzalez

    Niestety, nie uda mi się przeczytać wszystkich zaplanowanych książek do 10 sierpnia 2013 roku. Szkoda. 65 milionów lat wstecz zagłada dotyczyła dinozaurów, ale one chyba nie czytały.

Czytelniczka


 „Ewa Braun. Ucieczka z Berlina” Ib Melchior

    Ilu jest uczestników wydarzenia, tyle jest prawd. Powieść trzyma w napięciu, przykuwa uwagę, ukazuje klęskę III Rzeszy i ostatnie dni Hitlera i Ewy Braun. Ale jak wygląda prawda?

Czytelniczka


„Pociąg widmo” Stephen Laws

    Ile drzew trzeba było ściąć aby powstała ta książka? Zgadzam się, że horrory powinny straszyć, ale ten wzbudził we mnie niesmak i absolutną niechęć do ponownego sięgnięcia po książkę tego autora.

Czytelniczka


 

„Ostatni dyżur” Paul Carson

    Bezwzględna walka o zaistnienie na rynku farmaceutycznym. Wprowadzanie nowego leku to wyjątkowo brutalna gra, w której wszystkie chwyty są dozwolone, z morderstwem włącznie.

Czytelniczka


„Latarnik” Camilla Läckberg

    Ta powieść to więcej niż kryminał. To również powieść psychologiczna. Wspaniała, poruszająca, odsłaniająca to co dzieje się głęboko w duszy bohaterów, potęgująca napięcie aż do ostatniego słowa, aż do zaskakującego zakończenia.

Czytelniczka


„Jakub Wędrowycz" Andrzeja Pilipiuka

    Seria książek o Jakubie Wędrowyczu autorstwa Pilipiuka to lektura, która pozwala nam pośmiać się z przygód głównego bohatera, z naszej rzeczywistości i z polskiej popegeerowskiej wsi. Książki są pisane lekko , a język i zwroty użyte przez autora są śmieszne i dowcipne. Zaliczyć je można do literatury fantasy podobnej trochę do stylu pisania Pratchetta. Jakub Wędrowycz jest wioskowym pogromcą wampirów. strzyg, utopców duchów i wszystkich dziwnych stworzeń które pojawiają się w okolicy. Ponad to jest także bimbrownikiem. ma niespożytej ilości energii i pomysłów na jego spędzenie. Potrafi poradzić sobie także z opętaniem, urokami i czarami. Jego działalność nie ogranicza się do rodzinnej wioski ale obejmuje także inne kraje, w których pozostają po Wędrowyczu zgliszcza i trupy. także nasza stolica doznaje zaszczytu jego  obecności. przyjaciel Wędrowycza semen jest równie nietuzinkowy i oryginalny i raźno dotrzymuje mu kroku we wszelkich poczynaniach. Postać Wędrowycza jest przez autora przedstawiona w sposób, który pozwala go polubić. Każdy z tomów można czytać oddzielnie iw dowolnej kolejności. Ja całą serię przeczytałam jednym tchem i polecam.

Monika


„Wielki smród” Clare Clark

    Nie wiem jak wyrazić to, co czuję po przeczytanie tej powieści. Recenzenci wpadli w absolutny zachwyt, a ja? Zgadzam się, że książka jest wartościowa pod względem historycznym. Do tej pory niewiele wiedziałam o Londynie z początku XIX wieku, a o jego systemie kanalizacyjnym nawet nie myślałam. Autorka przedstawiła go tak plastycznie i obrazowo, iż w czasie czytania rozglądałam się za maseczka p-gazową i myślę o przejściu na głodówkę. Ale jakże piękny jest opis Tamizy, tak olbrzymiego ścieku,że nawet parostatki miały kłopot z pływaniem w tej gęstej brei. A w tym wszystkim człowiek zniszczony psychicznie przez wojnę, brnący dalej w swoje szaleństwo w ciemnościach kanałów.
Chyba ta powieść nie jest dla takiej „delikatnej damy” jak ja.

Czytelniczka


„Powrót na wyspę” Elin Hilderbrand

    Jest to balsam na zbolałą duszę. Mimo pewnych problemów bohaterów, czyta się wspaniale, tekst niesie ukojenie i wiele mądrości.
Polecam.

Czytelniczka


 „Opętanie” Erica Spindler

    Ta książka ma tylko intrygujący tytuł, pełną obietnic okładkę i nic poza tym. Ubogi, suchy język, treść taka sobie. Wg recenzenta „ten thriller trzyma w napięciu”. Mnie nie trzymał ani od początku ani czytany  od końca. Ale to tylko moja opinia. Może inny czytelnik znajdzie tu te „kręte, mroczne ścieżki”.

Czytelniczka


 „Sieroty zła” Nicolas d'Estienne d'Orves

    Powieść wstrząsająca wręcz porażająca. Fikcja miesza się z faktami. Narodziny SS, eksterminacje, „produkcja” rasy panów, klonowanie, doświadczenia pseudo-medyczne. Do czego jeszcze może być zdolny człowiek? Jaką potworną rzecz jeszcze wymyśli?

„Bóg stworzył człowieka,
a teraz płacze patrząc na swoje dzieło”.

Czytelniczka


 „Proza” Wojciech Pałys

    Poruszająca treść książki. Dotyczy uczuć, emocji. Napisana lapidarnym językiem. Tworzy obrazy niezwykle realistyczne.   

G. Czamara


„Zabójca bażantów” Jussi Adler-Olsen

    Niesamowity, wywołujący dreszcz grozy thriller. Szanowani obywatele podejrzani o szereg strasznych czynów z morderstwami włącznie. Stanowią grupę „przyjaciół” z czasów szkolnych. Od tych lat datuję się ich zbrodnie. Ale nawet bardzo wpływowi i bardzo bogaci, nie mogą pozostawać bezkarni. To co szykuje im los, będzie bardzo okrutne.

Czytelniczka


„Uciekinierka” Iny Lorentz

    Kolejna książka tej pary autorskiej, od której naprawdę nie można się oderwać. Średniowiecze to jeden z najciekawszych, ale też chyba najokrutniejszy okres w dziejach. Opis ponad rocznej pielgrzymki głównej bohaterki do Composteli, fascynujące przygody, życie pełne umartwiania się i miłości. A w tle stuletnia wojna. Warto przeczytać ze względu na wiele faktów historycznych.

Czytelniczka


„Nakarmić wilki” Maria Nurowska

    Jestem zawiedziona. Treść sama w sobie dość ciekawa, ale przedstawiona bez emocji, bez życia, język mało plastyczny, suchy. Czyta się jak czytankę ze szkoły podstawowej. Opisy przyrody, która przecież jest w Bieszczadach wyjątkowa, nie mają w sobie nic z malarskości. Czytasz i nic nie widzisz. Nawet miłości bohaterów są jakieś takie nijakie. Gdzie się podziała pasja i ogień z „Wieku samotności”? Tam opisy przyrody są jak cudowny obraz, a miłości nieposkromione i pełne żaru. Tu gdzieś się wszystko zagubiło.

Czytelniczka


„Trucicielka” Eric-Emmanuel Schmitt

    Opowiadania. Manipulacja uczuciami, moralne cierpienie, doprowadzają do zastanowienia się nad samym sobą, do ponownego przeanalizowania swojego postępowania wobec innych. I to ludziom wychodzi na dobre. Nieraz potrzeba psychicznego wstrząsu, aby zrozumieć co jest tak naprawdę ważne.

Czytelniczka


„Bez śladu” Linwood Barclay

     O dobrej książce mówi się, że trudno się od niej oderwać. Ta wręcz przykuła mnie do jednego miejsca na parę godzin. Wprost niewyobrażalnie niesamowity thriller, a mistrzowskie zwroty akcji a zakończenie perfekcyjne.
     To nie są czcze zachwyty, to naprawdę dobra książka.

Czytelniczka


„Mary, Mary”  James Patterson

      Typowe dla powieści tego autora krótkie rozdziały i w każdym coś nowego. Przewracasz kartkę i nie wiesz, co cię jeszcze bardziej zaskakuje i zaskoczy. Akcja toczy się bardzo szybko, a trup ściele się nadzwyczaj gęsto. Dziełem jednego chorego umysłu jest siedemnastu nieboszczyków.
       Mimo to, a może dlatego, książka jest bardzo wciągająca, ukazuje człowieka złego, przebiegłego, któremu też nie można odmówić inteligencji.
       Co mu zresztą nie pomogło i został nieboszczykiem nr 18.

Czytelniczka


„Czerwona azalia” Anchee Min

      Mao, rewolucja kulturalna i partia komunistyczna miały olbrzymi wpływ na wszystkie aspekty życia w Chinach, nawet na nadawanie imion dzieciom. „Niezrównany Czerwony Żołnierz” - piękne imię, prawda? Koszmar. Nie być posłusznym nakazom Mao było zbrodnią. Partia to świętość, Czerwona księżniczka to wręcz Biblia. A w tych czasach żyła autorka książki. Bardzo młoda dziewczyna chłonie jak gąbka wszystko z otaczającej ją rzeczywistości, zgadza się z polityką Mao, którego początkowo uważa wręcz za Boga, jest dumną rewolucjonistką. Ape gdzieś w głębi duszy przeżywa rozterki zwątpienia. Książka warta przeczytania.

Czytelniczka


„ Upiór”  Leonard Zagórski

     „Świat koszmarnego absurdu, gdzie zło jest największą cnotą.” - w tym zdaniu można znaleźć cały sens powieści.
     Książka o wojnie, ale napisana inaczej niż inne o tej tematyce. Rozważania na temat zawiłości ludzkiej natury, zachowania się w ekstremalnych sytuacjach. Wojna widziana oczami żołnierzy wcielonych do armii niemieckiej – w tym również Polaków, Czechów. Wojna z perspektywy Anglików i Amerykanów. Milinom przynosi śmierć, wielu czerpie z niej korzyści.

Czytelniczka


„Dziewczyny wojenne” Łukasz Modelski

    Każdy powinien przeczytać tę książkę. Jest  tu kawał historii z okresu II wojny światowej. Są to wspomnienia młodych kobiet zdolnych do wielu poświęceń, kobiet, które w okrutnych czasach zabijania, znajdowały czas na miłość.

Czytelniczka


„Muzyka plaży”
„Książę przypływów” Pat Conroy

    Są książki, które po przeczytaniu odkłada się i zapomina o nich, ale są też takie, do których wraca się stale i znów czyta i na nowo odkrywa. To właśnie te powieści.
Proza niczym poezja, wspaniałe historie ubrane w cudowne słowa. Nawet najbardziej tragiczne momenty opisane są pięknym językiem. Trzeba być mistrzem słowa, a takim jest właśnie Pat Conroy.
Powieści zawierają wątki z życia autora. Obie mają wspólny temat. Traumatyczne przeżycia w dzieciństwie mają ogromny wpływ na życie dorosłego. Wyrasta nieszczęśliwy człowiek, który to nieszczęście przekazuje następnemu pokoleniu i często nie można tego naprawić.

Czytelniczka


„Dziewczęta z Szanghaju” Lisa See

    Powieść przenosi nas w  zupełnie inny świat. Dzieje dwóch sióstr, które z Chin przyjeżdżają do Ameryki. Los nie szczędzi im niczego, a w szczególności tragicznych chwil.
Ale determinacja i siła woli pomagają im przetrwać najgorsze i dlatego też, powieść jest mimo wszystko optymistyczna.

Czytelniczka


 

„Prawo matki” Diane Chamberlain

    Wspaniała powieść pełna tak zaskakujących zwrotów akcji iż momentami trudno w nie uwierzyć.
O kobiecie, której depresja i alkoholizm zabijają miłość do dzieci. Wyzwalając się z nałogu, zaczyna uczyć się tej miłości, która odradza się jako uczucie bez granic.

Czytelniczka


„Córka carycy” Carolly Erickson

    Czytając tę powieść, nasuwa mi się porównanie z powieścią „Caryca” Ellen Alpsten.
Czas w którym toczą się akcje obu powieści, dzielą dwa wieki. „Caryca” przedstawia życie w carskiej Rosji pod panowaniem Piotra I Wielkiego. „Córka carycy” przedstawia okres z czasów cara Mikołaja Romanowa. Obie powieści ukazują najciekawsze okresy historycznej Rosji.
Ale bardzo są różne.
„Caryca” to powieść gorąca, kolorowa, tętniąca życiem. A „Córka carycy”? Historia bardzo ciekawa (choć tu nie do końca prawdziwa), ale jakaś taka mdła i bez życia.
A przecież tragiczne dzieje rodziny Romanowów, po dzień dzisiejszy budzą zainteresowanie.

Czytelniczka


„Syrenka” Camilla Läckberg

Thriller niesamowity, wstrząsający, nie dający chwili wytchnienia.
… „Życie za życie.
       Śmierć za śmierć.” - ten cytat z Biblii mógłby być mottem tej książki.
Przeszłość wymaga wyrównania rachunków i dopada winowajców. Zakończenie jest nieoczekiwane, mroczne i pozostawiające uczucie przygnębienia. Ale warto było dać się zaskoczyć.

Czytelniczka


"Klara" Izabela Kuna

Książka może i dobra, ale jak na mój gust zanadto pokręcona. Kiedyś przeczytałabym całą, uznawszy za rzecz wielce oryginalną i ciekawą. Dziś pytam siebie w imię czego? Czy każdy utwór pretendujący do miana ambitnego  obowiązkowo musi być popaprany i deliryczny? Nie mam ochoty nurzać się w alkoholowych oparach absurdu i dylematach głównej bohaterki. Nie bawi mnie to, ani nie buduje w żaden sposób. Pozostawia jedynie uczucie rozedrgania emocjonalnego. Tytułowa Klara do złudzenia przypomina kobiece postacie kreowane w filmach przez Autorkę - aktorkę Izę Kunę. Nijak nie potrafię się z nią identyfikować. Nie moja bajka, nie mój klimat, ale jeśli komuś odpowiada, do lektury nie zniechęcam.

Barbara Różycka


"Niebieskie migdały" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak

"Niebieskie migdały" Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak to dla mnie przede wszystkim pełna humoru opowieść o urokach macierzyństwa - bez ściemy i bez łzawej martyrologii. Coś dla świeżo upieczonych, zagubionych w nowej roli matek, takich jak ja. Odstresowuje i podnosi na duchu. Książka powinna być ordynowana na depresję poporodową w ramach NFZ.  Natomiast udany wątek romantyczny powinien usatysfakcjonować wszystkie czytelniczki, niezależnie od sytuacji osobistej. Słowem, bardzo przyjemna lektura.

Barbara Różycka


"Póki pies nas nie rozłączy" Romuald Pawlak

O czym właściwie jest ta książka, trudno powiedzieć. Niby o psie i miłości, ale jeśli tak wygląda romantyzm w męskim wydaniu, to ja dziękuję. Większość wątków rozmywa się i rozchodzi po kościach, a całość niemrawo zmierza do rozczarowującego finału. Zupełnie jak zmyślona przez dziewczynę głównego bohatera historyjka o ataku wściekłego ptaka, którą chciała ubarwić relację z nudnego, nieudanego urlopu. Miałkie, prozaiczne i mocno na siłę.

Barbara Różycka


"Domek nad morzem" Maria Ulatowska

Po lekturze pierwszych książek autorki, "Domek nad morzem" nieco rozczarowuje. Przede wszystkim razi przesadnie akuratny, naiwny, wręcz szkolny styl narracji. Autorka dopowiada to, co dopowiedzenia nie wymaga, a wszelkie kolokwializmy i powiedzonka bierze w cudzysłów. Zauważalne było to już w debiutanckim cyklu "Sosnowe Dziedzictwo", lecz jego ciepła, serdeczna atmosfera i ciekawa historia w pełni to rekompensowała. Zresztą to co dopuszczalne przy debiucie, z czasem staje się niewybaczalne. Tu zaś fabuła nie porywa, a irytująca tendencja stylistyczna przybiera jakby na sile. Czasami miałam wrażenie, że czytam wypracowanie prymuski. Poprawne, miłe ale bez polotu.

Barbara Różycka


"Dziewczyna, która pływała z delfinami" Sabina Bauman

Główna bohaterka w oczach innych jest osobą dysfunkcjonalną mentalnie i społecznie. Jednak jej spostrzeżenia na temat ludzi i rzeczywistości uderzają swą trafnością, bo Karen widzi rzeczy takimi jakimi są. Bez eufemizmów i metafor. Z właściwą sobie prostotą, obnaża obłęd kryjący się za powszechnym sposobem myślenia oraz działania, który przyjmujemy za normalny i oczywisty. Dotyczy to choćby słynnej kartezjańskiej maksymy "Myślę, więc jestem". Karen przede wszystkim jest. Nikogo i niczego nie udaje.

Barbara Różycka


"Powrót do Edenu" Agnieszka Burton

Wbrew tytułowi, książka nie ma nic wspólnego z popularnym serialem australijskim z lat 80-tych. Nie jest też typowym romansidłem z cyklu - on i ona z dziką przyrodą w tle. To bardziej dokument, swoisty zapis niezwykłych doświadczeń, jakie niesie ze sobą zderzenie z nieznanym. Czasem by odbyć podróż w głąb siebie, trzeba udać się na kraniec świata i zanurzyć w dusznej, pierwotnej, jakby ze snu, atmosferze kraju Aborygenów. Sugestywne, intrygujące, wciągające.

Barbara Różycka


"Przystanek szczęście" Sarah Dunn

Seks i samotność w wielkim mieście, czyli perypetie Nowojorczyków w pogoni za szczęściem, którego poszukują w przypadkowych związkach, psychoterapii i antydepresantach. Choć zagubieni, neurotyczni, dzielący włos na czworo, to jednak w końcu jakoś je znajdują. I mają dość rozumu, by go nie przegapić. Krzepiące. Mimo wszystko.

Barbara Różycka


„Kolory tamtego lata”  Richard Paul Evans

    Dopisek do tytułu … „ta historia wydarzyła się naprawdę” podsycił moją ciekawość. Czytam, czytam – a tu nic nowego, ani ciekawego. Historia stara jak świat, która pewnie zdarza się na co dzień. Zaniedbywana przez męża żona, znajduje pocieszenie w ramionach innego. Ten drugi też szuka ukojenia po śmierci żony. Całość banalna i okropnie słodziutka. Jedyna korzyść jaka pozostała mi po tej lekturze to poznanie pięknych włoskich przysłów, rozpoczynających rozdziały książki.

Czytelniczka


„Caryca” Ellen Alpsten

    Kto interesuje się historią, obowiązkowo powinien przeczytać tę książkę. To prawdziwa perełka. Możemy wiele dowiedzieć się o Rosji z przełomu 17 i 18 wieku, o rządach cara Piotra I Wielkiego i o dziejach pięknej analfabetki Marty, ale  bardzo bystrej i inteligentnej, która tak omotała cara, iż pojął ją za żonę, a nawet koronował. Piotr prowadzi wiele wojen, stara się wyciągnąć Rosję z ciemnoty, buduje Sankt Petersburg, szkoły, wprowadza nowe zwyczaje, co dla większości Rosjan jest sennym koszmarem, z którego mają nadzieję się obudzić. Caryca Katarzyna dawniej Marta, w przerwach między wyprawami wojennym, na które jeździ z Piotrem, rodzi mu dwanaścioro dzieci, z których pozostaje przy życiu tylko dwoje i to dziewczęta. Aby życie było ciekawsze, car i caryca biorą czynny udział w niekończących się pijackich orgiach; alkohol leje się strumieniami; biały proszek krąży. Caryca wg określenia Piotra pije jak „koń u wodopoju”. 
    „Prawdziwy rosjanin potrzebuje na pijaństwo dziewięciu dni. Trzy na upicie się, trzy na bycie pijany, i trzy na dojście do siebie”.
    
To „ciężkie” życie nie pozostaje bez echa, była to najprawdopodobniej przyczyna przedwczesnej śmierci dzieci. Piotr I Wielki z powodu chorób umiera w 1725 r. a caryca dwa lata po nim. Wspaniała, fantastyczna lektura.

Czytelniczka


„Dolina umarłych” Tess Gerritsen

    Klimat archiwum X. Tajemnicza sekta z charyzmatycznym guru, zagadkowa śmierć członków sekty (i nie tylko) i absolutnie nieoczekiwane i zaskakujące zakończenie. Tess Gerritsen znów pokazała klasę !

Czytelniczka

 

STOPKA